Święta za nami, wiosna mam nadzieję lada moment wybuchnie ze zdwojoną siłą, już w miejscach bardziej nasłonecznionych drzewa wypuszczają delikatne listeczki, a kwiatki nieśmiało rozchylają pąki do kierując je do słońca.
Bardzo wyraźnie można to zaobserwować na nasłonecznionych górskich polanach, w ogródkach działkowych i parkach.
Ostatnie dni spędziłam w górach, złapałam trochę wiosennej opalenizny, odpoczęłam od gotowania, a z uwagi na brak dostępu do internetu zaniedbałam pisanie postów.
Postaram się nadrobić te kilka dni, na początek prosty przepis na zagospodarowanie makaronu, który czasem zostaje na cedzaku, ponieważ domownicy nie maja już na niego ochoty.
35 dkg ugotowanego makaronu
kiełbasa ( wg uznania)
1 cebula
2 jajka
1 szklanka mąki
50 ml wody
olej do smażenia
Ugotowany makaron, zmielić w maszynce do mięsa,
kiełbasę pokroić w kostkę i przesmażyć z cebulka pokrojoną w kostkę, dodać do makaronu i wymieszać.
kiełbasę pokroić w kostkę i przesmażyć z cebulka pokrojoną w kostkę, dodać do makaronu i wymieszać.
Następnie dodać 2 jajka, szklankę mąki i 50 ml wody, wymieszać na jednolitą masę.
Smażyć placuszki, podawać gorące z dodatkiem śmietany lub jogurtu.
Smażyć placuszki, podawać gorące z dodatkiem śmietany lub jogurtu.
Placuszki z makaronu są smaczne i chrupiące, podałam je bez śmietany i też były zjadliwe - smacznego.

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz