Dzisiaj przepis na nietypowe ciasteczka, wymagają trochę więcej pracy ale uwierzcie warto ( miałam okazję spróbować ).
Głównym składnikiem ciasteczek są suszone śliwki, tak zwykłe suszone śliwki takie jakie dodajemy do kompotu na wigilię. Właściwie te ciasteczka można by nazwać "śliweczkami w czekoladzie" zarówno z uwagi na skład jak i na wygląd. Ale do rzeczy:
1/2 kg suszonych śliwek
10 dkg rodzynek
10 dkg orzechów ( łuskanych)
15 dkg biszkoptów
3 dkg masła
2 łyżki soku z cytryny
2-3 łyżki alkoholu
10 dkg cukru pudru
polewa do ciast + czekolada
Śliwki suszone, rodzynki, biszkopty zmielić w maszynce do mięsa, dodać posiekane orzechy, sok z cytryny, masło, cukier puder i alkohol. Wszystko wymieszać na gładką masę.
Z uzyskanej masy formować nieduże, owalne kształty przypominające śliwkę.
Przygotować polewę składającą się z polewy czekoladowej i czekolady deserowej, najlepiej rozpuścić te dwa składniki podgrzewając je w garnuszku, który jest umieszczony w większym garnuszku wypełnionym wodą czyli w tzw. kąpieli wodnej.
Uformowane " śliweczki" nabijać na patyczek ( taki do szaszłyków) i zanurzać w przygotowanej polewie, pozostawić do wysuszenia.
Pycha
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz