Ostatnio udało mi się kupić w promocji niedużą polędwiczkę wieprzową, postanowiłam nafaszerować ją suszonymi śliwkami, upiec w piekarniku i podać na obiad z kluseczkami.
Składniki:
1 nieduża wieprzowa polędwica
1/2 opakowania suszonych śliwek
3/4 szklanki czerwonego wytrawnego wina
przyprawy: sól, pieprz, papryka wędzona, czosnek granulowany
niewielka ilość oleju do duszenia mięsa ( na dno żaroodpornego naczynia)
1/4 kostki masła do przygotowania sosu
Polędwiczkę umyłam, osuszyłam ręcznikiem papierowym i przecięłam wzdłuż nie docinając do końca. Mięso oprószyłam solą, pieprzem, czosnkiem granulowanym i papryką,
Suszone śliwki przełożyłam do miseczki i zalałam czerwonym winem. Pozostawiłam przygotowane składniki na około godzinę.
Po tym czasie ułożyłam śliwki wzdłuż dłuższego boku mięsa, zrolowałam je i związałam sznurkiem.Tak przygotowane mięso zalałam winem w którym moczyły się śliwki, dodałam resztę śliwek i masło.Mięso w naczyniu żaroodpornym wstawiłam na 20 minut do nagrzanego piekarnika przykrywając je folią aluminiową. Po 20 minutach zdjęłam folię i pozostawiłam mięso w piekarniku na 10 minut aby się zrumieniło.
Upieczone mięso po wyjęciu z piekarnika pozostawiłam na chwilę aby odpoczęło, zdjęłam z mięsa sznurek i pokroiłam w kilku centymetrowe kawałki. Sos powstały w czasie pieczenia zblendowałam z upieczonymi śliwkami.
Teraz tylko ugotować kluseczki i obiad gotowy.